Bohater tamtych dni
Jest wiele różnych historii związanych z funkcjonowaniem jednostki. Wiele takich spraw odeszło bezpowrotnie w zapomnienie, inne tkwią w zaułkach pamięci w wersjach skróconych, a czasem i przeinaczonych. Wiele zdjęć pozostaje anonimowych mimo, iż twarze pozujących na nich osób. Wszak pamięć ludzka jest zawodna i jeśli na stronach pamiętników ktoś tego nie zapisał to po latach powracają one w urywkach w myśl starej zasady iż wiemy, że dzwonią, ale w którym kościele nie jest nam dane.
Tak tez było i z tą historią żołnierza bohatera z tamtych lat. Tkwiła ona w mojej pamięci z przeinaczonymi faktami. Wszak kiedy miała miejsce byłem jeszcze małolatem. A jako, że w domu i wśród sąsiadów oraz na podwórku się o tym mówiło, wiec tak jakoś samoistnie utkwiło mi to w pamięci. Przypadek sprawił, że wspomniałem o tym Lechowi Dereszkiewiczowi, który pamiętał to wydarzenie i wniósł do wspomnienia więcej szczegółów.
Jest rok 1965 pierwszy jesienny pobór na szkółkę mechaników kierowców: 6 miesięczną, wcześniej była 9 miesięcy. Szkolenie na szkółce rozpoczął elew Wiesław Zawiślak.
Pamiętam bowiem i ja w drugim pododdziale rozpoczynałem wtedy służbę - wspomina Lech Dereszkiewicz. Oprócz szkolenia pełniło się również służbę wartownicza na różnych posterunkach. Jednym z nich było SNDW, tym co nie pamiętają co to było wyjaśniam: Sezonowy Nieetatowy Dom Wypoczynkowy czyli późniejsze WDW. Właśnie tam szer. Zawislak pełnił warte zimą 65/66. Nagle od strony jeziora Kisajno dobiegło go wołanie o pomoc. Zobaczył bojer pod którym zarwał się lód i człowieka w wodzie. Bez wahania ruszył na pomoc, wybił szybę w magazynku sprzętu, złapał linę i i pobiegł na ratunek. W tym czasie nadeszła zmiana i niefortunnym „pływakiem- studentem żeglarzem lodowym zajęli się pozostali wartownicy zabierając go na wartownie garnizonową. Oczywiście powiadomiono oficera dyżurnego, który musiał sporządzić stosowny meldunek.
W owym czasie było to wydarzenie dużej rangi a elew Zawiślak awansowany do stopnia starszego szeregowego za wykazana odwagę i skuteczny ratunek odznaczony został Brązowym, Medalem Za Męstwo i Odwagę.
Osobiście i prywatnie od dawna byłem ciekaw jak potoczyły się jego losy po zakończeniu służby wojskowej.
Opracował: Andrzej Nowak
Foto ilustracyjne współczesnej plaży WDW na bazie zdjęcia W. Darskiego

